Grafika LIVE INFO 24: Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow, napis Ławrow uderza w Polskę – spór o miejsce w G20.Grafika ilustracyjna LIVE INFO 24 na podstawie portretów dostarczonych redakcji.

Rosja otwarcie kwestionuje obecność Polski przy stole G20. Siergiej Ławrow skrytykował zaproszenie polskiej delegacji na spotkanie szefów dyplomacji w Atlancie i zarzucił Amerykanom odejście od zasad dyplomacji. Warszawa ma jednak inny plan: wykorzystać tegoroczny udział do zbudowania trwałej pozycji w gronie najważniejszych gospodarek świata. Radosław Sikorski mówi o zabiegach o stałe członkostwo, a także o kolejnym zaproszeniu od Wielkiej Brytanii.

Rosyjski minister podważa zaproszenie Polski

Ławrow zabrał głos na marginesie spotkania ministrów spraw zagranicznych G20, odbywającego się w Atlancie 30–31 października. Według relacji Polskiej Agencji Prasowej rosyjski minister przekonywał, że zapraszanie nowych uczestników powinno być uzgadniane na zasadzie konsensusu. Decyzję gospodarzy o udziale Polski przedstawił jako naruszenie praktyki dyplomatycznej.

— Polska nic nie wnosi do tego spotkania — powiedział Ławrow, cytowany przez PAP. Argumentował również, że polska gospodarka jest zbyt mała, a przedstawicieli państw NATO i Unii Europejskiej jest w grupie wystarczająco wielu. To stanowisko rosyjskiej dyplomacji, a nie decyzja o wykluczeniu Polski z obrad.

Wypowiedź pokazuje, że spór o polską obecność stał się częścią szerszych napięć politycznych. W ocenie redakcji argument o liczbie przedstawicieli NATO i UE wskazuje, że Moskwa patrzy na tę sprawę również przez pryzmat układu wpływów, a nie wyłącznie wielkości gospodarek.

Zaproszenie USA daje miejsce w rozmowach. Stałe członkostwo to kolejny etap

Polska uczestniczy w tegorocznych pracach G20 na specjalne zaproszenie amerykańskiej prezydencji. Ministerstwo Finansów opisywało tę obecność jako udział na prawach pełnego członka. Nie jest to jednak równoznaczne z zakończeniem starań o stałe przyjęcie do grupy.

To rozróżnienie ma znaczenie: można brać udział w spotkaniach danej prezydencji, a jednocześnie zabiegać o trwałą obecność przy stole w następnych latach. Szef polskiej dyplomacji potwierdził w Atlancie, że Warszawa chce właśnie takiego rozwiązania. Według jego relacji Wielka Brytania zaprosiła już Polskę do prac w przyszłym roku.

Wcześniej szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przedstawiał trzy możliwe drogi: pełne członkostwo, status stałego gościa lub kolejne zaproszenia od państw przewodniczących G20. Oznacza to, że dyplomacja pracuje nie tylko nad najbardziej ambitnym scenariuszem, lecz także nad utrzymaniem ciągłości udziału Polski.

Spór wyszedł poza salę rozmów. Wspólnego zdjęcia nie będzie

Napięcia wokół Rosji były widoczne również w protokole spotkania. Sikorski potwierdził, że nie będzie wspólnej fotografii z Ławrowem, i zaznaczył, że nie był jedynym ministrem, który nie chciał do niej pozować.

Według Associated Press sekretarz stanu USA Marco Rubio zrezygnował z tradycyjnego zdjęcia grupowego po sprzeciwie części europejskich delegatów. Tłem pozostaje rosyjska wojna przeciw Ukrainie. Odwołanie fotografii nie oznacza odwołania obrad, ale pokazuje, jak trudno uczestnikom zaprezentować choćby symboliczną jedność.

O co Polska chce zabiegać w G20?

Znaczenie obecności przy stole nie sprowadza się do prestiżu. Rozmowy obejmują sprawy oddziałujące na handel i bezpieczeństwo gospodarcze, między innymi energię, dostawy żywności, łańcuchy dostaw i swobodę żeglugi. MSZ potwierdzało termin ministerialnego spotkania w Atlancie, a resort finansów wskazywał wcześniej na polskie doświadczenia we wzroście gospodarczym, cyfryzacji i budowaniu odporności gospodarki.

Stały udział dawałby Warszawie więcej okazji do przedstawiania własnego stanowiska i szukania partnerów. Nie oznaczałby automatycznego przeforsowania polskich postulatów. Byłby natomiast możliwością uczestniczenia w dyskusjach, w których ścierają się interesy największych gospodarek.

Atlanta to spotkanie ministrów, nie finałowy szczyt przywódców

Obecne wydarzenia należy odróżnić od szczytu liderów G20 planowanego na grudzień w Miami. Spotkania ministerialne są częścią szerszych prac grupy. Krytyka Ławrowa nie zmienia faktu, że polska delegacja została zaproszona i uczestniczy w rozmowach.

Dalszym sprawdzianem będą rezultaty zabiegów o trwały status Polski oraz udział w kolejnych prezydencjach. Na razie nie należy ogłaszać stałego członkostwa jako sprawy przesądzonej. Rosyjski sprzeciw pokazuje za to, że walka o miejsce przy stole będzie miała także wyraźny wymiar polityczny.

Czy Polska powinna na stałe uczestniczyć w G20? Podzielcie się opinią w komentarzach.

Źródła: PAP/Onet, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Finansów, Kancelaria Prezydenta RP, Associated Press i Polskie Radio. Stan informacji: 31 października 2026 r. Fotografia ilustracyjna: zestawienie portretów dostarczone redakcji; nie przedstawia wspólnego wystąpienia obu ministrów w Atlancie.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *